Kategorie
Polski

Światowa bitwa o energię Nr 3 (199), W najnowszym numerze, Michael T. Klare https://monde-diplomatique.pl/swiatowa-bitwa-o-energie-2/

Zamknięcie cieśniny Ormuz przez Iran w odpowiedzi na izraelsko-amerykańską agresję wywołało globalną falę wstrząsów. 20 lat „zielonej” transformacji nie zmniejszyło istotnie uzależnienia ludzkości od ropy naftowej. Niektóre kraje importujące starają się zapobiec niedoborom, gromadząc rezerwy. Nadeszła jednak pora kryzysu gospodarczego i bolesnych zmian. Stany Zjednoczone i Izrael, wszczynając w lutym 2026 r. wojnę powietrzną przeciwko […]
https://monde-diplomatique.pl/swiatowa-bitwa-o-energie-2/

Nr 3 (199), W najnowszym numerze, Michael T. Klare

Światowa bitwa o energię

Zamknięcie cieśniny Ormuz przez Iran w odpowiedzi na izraelsko-amerykańską agresję wywołało globalną falę wstrząsów. 20 lat „zielonej” transformacji nie zmniejszyło istotnie uzależnienia ludzkości od ropy naftowej. Niektóre kraje importujące starają się zapobiec niedoborom, gromadząc rezerwy. Nadeszła jednak pora kryzysu gospodarczego i bolesnych zmian.

Stany Zjednoczone i Izrael, wszczynając w lutym 2026 r. wojnę powietrzną przeciwko Iranowi, przeprowadziły nie jedną, ale dwie poważne ofensywy: pierwszą – celową i od dawna planowaną – wymierzoną w irańską infrastrukturę wojskową i państwową; drugą – pozornie przypadkową – wymierzoną w światowy system energetyczny.

Dla wielu krajów importujących, zarówno w Azji, jak i gdzie indziej, nagłe przerwanie dostaw gazu i ropy z Zatoki Arabsko-Perskiej przełożyło się na niedobory paliwa w transporcie i produkcji energii elektrycznej, a także na gwałtowny wzrost cen. Na Filipinach prezydent Ferdinand Marcos postanowił przejąć inicjatywę, ogłaszając „energetyczny stan wyjątkowy” i wprowadzając czterodniowy tydzień pracy w agencjach rządowych. Inne kraje zamknęły szkoły i skróciły czas pracy lub, jak Korea Południowa, wprowadziły ograniczenia cen hurtowych paliw, próbując złagodzić gniew konsumentów. Wzrost cen ropy nie ominął Stanów Zjednoczonych, choć kraj ten jest w niewielkim stopniu uzależniony od importu, a jego konsekwencje przy dystrybutorach mocno obciążają budżety ubogich i średniozamożnych gospodarstw domowych.

To, że Donald Trump nie przewidział światowego kryzysu energetycznego, nie oznacza, że nie zdaje sobie sprawy z jego długoterminowych skutków gospodarczych i geopolitycznych, a przede wszystkim, że wszelkimi możliwymi środkami nie będzie próbował czerpać z niego korzyści. Zachęcał już rządy, „które nie mogą znaleźć paliwa lotniczego z powodu [zamknięcia] cieśniny Ormuz”, aby „kupowały je od Amerykanów”, ponieważ „mamy go mnóstwo” (Truth Social, 31 marca 2026 r.). Jego administracja chwaliła się również krajową produkcją skroplonego gazu ziemnego (LNG) przed krajami, które odnotowały spadek dostaw z Zatoki Perskiej. „Musimy sprzedawać energię naszym sojusznikom, aby nie musieli jej kupować od naszych przeciwników”, oświadczył sekretarz spraw wewnętrznych Doug Burgum. Uczynił to 15 marca w Tokio, gdzie przybył, aby ogłosić podpisanie nowych umów energetycznych z Japonią i innymi zaprzyjaźnionymi krajami (Washington Post, 23 marca 2026 r.).

Bogactwo Zatoki Perskiej

Centralne znaczenie krajów Zatoki Perskiej w globalnej równowadze energetycznej wynika z czynników geologicznych. Główne złoża ropy i gazu znajdują się w deltach rzek i w przyległych morzach, gdzie nagromadzona przez miliony lat materia organiczna pokryła się piaskiem i mułem oraz pod wpływem wewnętrznego ciepła Ziemi przekształciła się w węglowodory. Proces ten był bardziej widoczny w Zatoce Perskiej – ujściu Tygrysu i Eufratu – niż w jakimkolwiek innym miejscu na świecie, dzięki czemu obszar ten skupia największe na świecie zasoby ropy (48%) i gazu (40%)[i].

Ze względów historycznych Rosja i Stany Zjednoczone są największymi producentami gazu i ropy naftowej w ujęciu dziennym, ale państwa Zatoki Perskiej należą do głównych dostawców na rynki międzynarodowe i z pewnością pozostaną nimi w nadchodzących latach. Według londyńskiego Energy Institute sześć z nich (Iran, Irak, Kuwejt, Katar, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie) odpowiadało w 2024 r. (data najnowszych danych) za około 35% światowego eksportu ropy naftowej. Jeśli chodzi o Katar, to sam w sobie stanowi jedną piątą światowych dostaw LNG[ii]. Zatoka Perska dostarcza ponadto wiele pochodnych tych dwóch węglowodorów. Według niektórych szacunków, odpowiada ona obecnie za jedną trzecią światowej produkcji mocznika – najpopularniejszego nawozu azotowego – oraz za jedną czwartą światowej produkcji amoniaku – pochodzącego z gazu ziemnego i również wykorzystywanego do produkcji nawozów. Miliony rolników na całym świecie stały się zależne od tych dostaw, zwłaszcza odkąd dostawy z Rosji i Ukrainy – innych ważnych producentów – ustały w wyniku konfliktu między tymi dwoma państwami.

Geologiczne bogactwo Zatoki Perskiej wiąże się jednak z geograficzną przeszkodą, która nieustannie ogranicza możliwości eksportowe regionu: zwężenie w miejscu połączenia z Oceanem Indyjskim, tworzące morskie wąskie gardło – Cieśninę Ormuz – którą w czasie wojny łatwo zablokować. Cieśnina ta ma tym bardziej strategiczne znaczenie, że istnieje niewiele rurociągów umożliwiających transport paliw do reszty świata, a większość dostaw odbywa się statkami.

Co stara się wykorzystać Trump

Oczywiście, te specyficzne uwarunkowania mają również wpływ na losy krajów mniej bogatych w węglowodory. Według danych Energy Institute w 2024 r. kraje azjatyckie importowały łącznie 73% swojej ropy naftowej z Zatoki Perskiej, a niektóre z nich pozyskiwały stamtąd również znaczną część swojego LNG (dotyczyło to w szczególności Indii i Pakistanu)[iii]. Państwa Afryki i Europy, choć są mniej zależne, również znajdują na Bliskim Wschodzie użyteczne uzupełnienie pozyskiwanych gdzie indziej zasobów.

Kluczowe znaczenie Zatoki Perskiej w światowych dostawach energii jeszcze wzrosło w ostatnich latach wraz z wycofaniem się lub osłabieniem innych głównych graczy. W wyniku złego zarządzania oraz sankcji technologicznych nałożonych przez Stany Zjednoczone Wenezuela, która przez długi czas należała do głównych eksporterów ropy, odnotowała spadek dziennej produkcji z 2,7 mln baryłek w 2014 r. do poniżej 1 mln w 2024 r. W następstwie porwania prezydenta Nicolasa Maduro w styczniu, Trump oświadczył, że amerykańskie giganty naftowe przejmą pałeczkę, aby odbudować wenezuelskie instalacje i ożywić sektor. Wydaje się, że szefowie tych firm są znacznie mniej optymistyczni: ostrzegli, że naprawa potrwa lata i będzie kosztować miliardy dolarów, o ile rząd w Caracas zgodzi się ułatwić te zagraniczne inwestycje[iv].

Rosja, niegdyś największy eksporter ropy naftowej i gazu ziemnego, zwłaszcza do Europy, straciła swoją dominację w wyniku zachodnich sankcji i innych konsekwencji inwazji na Ukrainę. W 2020 r. jej udział w europejskim imporcie wynosił 53% w przypadku ropy naftowej i 38% w przypadku transportowanego gazociągiem gazu ziemnego; w 2024 r. wskaźniki te spadły odpowiednio do 12% i 22%[v]. Niedawno potencjał eksportowy Rosji jeszcze bardziej osłabł w wyniku ataków ukraińskich dronów na porty Ust-Ługa i Primorsk nad Morzem Bałtyckim, z których wypływa około 40% morskich ładunków ropy naftowej tego kraju[vi].

Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, starają się one wykorzystać rosnący popyt światowy i spadek rosyjskich mocy produkcyjnych poprzez zwiększenie własnego eksportu – zwłaszcza LNG do Europy. Ponieważ jednak same są największym konsumentem ropy i gazu, ilości, które mogą być sprzedawane za granicę, mogą wzrosnąć tylko w ograniczonym stopniu.

Ostra konkurencja, ogromne korzyści

Zależność krajów importujących od producentów z Zatoki Perskiej nie zmniejszy się więc w najbliższym czasie, a ich sytuacja pozostanie niezwykle trudna, dopóki dostawy nie powrócą do normalnego trybu. Nawet po ponownym otwarciu cieśniny Ormuz dla żeglugi handlowej miną zapewne miesiące, zanim regionalna produkcja powróci do poziomu sprzed konfliktu. Wiele kluczowych obiektów energetycznych wyłączono ze względów bezpieczeństwa lub uszkodzeń podczas wojny, a najbardziej niepokojącym przypadkiem w tym zakresie jest zakład produkcji LNG w Ras Laffan w Katarze. 18 marca irańskie pociski uderzyły tam w dwa „pociągi” (instalacje skraplające), których naprawa może potrwać od trzech do pięciu lat. Jednostki te, przeznaczone normalnie do zaopatrzenia Belgii, Chin, Włoch i Korei Południowej, stanowią 17% katarskich mocy eksportowych[vii].

Ponieważ ceny ropy i gazu są wrażliwe na najmniejsze zakłócenia w łańcuchach dostaw, w każdych okolicznościach nagłe przerwanie przepływów z Zatoki Perskiej wystarczyłoby do zachwiania systemu. Nastąpiło to jednak wtedy, gdy sytuacja energetyczna na świecie jest już niezwykle napięta. Zapotrzebowanie stale rośnie, natomiast przejście na odnawialne źródła energii przebiega wolniej niż przewidywano, głównie z powodu zdecydowanych przeszkód ze strony administracji Trumpa. W rezultacie popyt na paliwa kopalne nie słabnie.

Według najnowszych prognoz Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), światowe zużycie energii wzrośnie do 2035 r. o 14% (zakładając kontynuację obecnej polityki)[viii]. Aby pozyskać te dodatkowe zasoby, jednocześnie przyspieszając transformację ekologiczną, państwa będą musiały poczynić ogromne inwestycje w nowe moce wydobywcze, produkcyjne i dystrybucyjne. Duzi producenci ropy i gazu będą musieli zagospodarować nowe złoża, a państwa importujące będą musiały rozbudować swoje instalacje portowe i przetwórcze lub zwrócić się ku alternatywnym źródłom energii. Koszt tych zmian będzie zarówno polityczny, jak i finansowy, ponieważ z pewnością wywołają one burzliwe debaty krajowe.

Dramatyczna rekonfiguracja

Wojna w Iranie sprawi, że te kalkulacje będą jeszcze bardziej delikatne. Każde państwo będzie musiało zrewidować swój koszyk energetyczny, a jeśli zdecyduje się utrzymać import paliw kopalnych – zrewidować listę dostawców. Dla producentów węglowodorów i powiązanych technologii wybory te będą miały ogromne konsekwencje finansowe i doprowadzą do zaciekłej konkurencji.

Ta rekonfiguracja przybierze bez wątpienia szczególnie dramatyczny obrót w Azji i Europie, gdzie wiele krajów postawiło na gaz ziemny jako na „energię przejściową” między węglem a odnawialnymi źródłami energii w produkcji energii elektrycznej. Przed wojną w Iranie planowały one masowe inwestycje w nowe terminale odbioru skroplonego gazu ziemnego, licząc na wzrost importu z Kataru, który planował podwoić swoje moce eksportowe[ix]. Obecnie wszystkie te projekty są wstrzymane i nikt nie wie, kiedy – ani nawet czy – Katar będzie w stanie zwiększyć swoją produkcję.

Niektóre kraje mogą rozważać inne opcje. Na przykład Japonia i Korea Południowa planują zwiększyć udział energii jądrowej w swojej produkcji, a Indie i Indonezja – udział węgla. Wahania na rynku ropy i gazu powodują również ponowne zainteresowanie energią odnawialną, o czym świadczą ogromne chińskie inwestycje w energię słoneczną[x].

Miejmy nadzieję, że wkrótce bombardowania w Iranie ustaną na dobre, a ofiary będą mogły leczyć swoje rany. Nie należy jednak oczekiwać, że bitwa o energię wkrótce się zakończy. Wręcz przeciwnie – istnieje duże prawdopodobieństwo, że w nadchodzących miesiącach walka ta zaostrzy się, ponieważ państwa będą dążyć do wzmocnienia swojej obrony przed przyszłymi zakłóceniami dostaw lub, na wzór trumpowskiej Ameryki, do wykorzystania obecnego kryzysu na swoją korzyść. Oprócz profilu energetycznego świata jutra stawką jest względne tempo globalnego ocieplenia.

tłum. Zbigniew M. Kowalewski

 


Michael Klare – Emerytowany profesor w Hampshire College (Amherst, stan Massachusetts) i autor All Hell Breaking Loose: The Pentagon’s Perspective on Climate Change (2019).

[i] „Statistical Review of World Energy 2021”, na http://www.bp.com.

[ii] „Statistical Review of World Energy 2025”, Energy Institute, na http://www.energy.inst.org.

[iii] Ibidem.

[iv] Energy Information Administration (EIA), „Country Analysis Brief: Venezuela”, 8 lutego 2024 r., na http://www.eia.gov oraz N. Sherman, „Trump Seeks $100bn for Venezuela Oil, but Exxon Boss Says Country ‘uninvestable’”, 10 stycznia 2026 r., na http://www.bbc.com.

[v] „Statistical Review of World Energy 2021” oraz „Statistical Review of World Energy 2025”, op. cit.

[vi] C. Méheut, „Ukraine Ramps Up Attacks on Russian Oil, Aiming to Curb Iran War Windfall”, New York Times, 7 kwietnia 2026 r.

[vii] M. El Dahan, A. Mills, Y. Saba, „Iran Attacks Wipe Out 17% of Qatar’s LNG Capacity for up to Five Years, QatarEnergy CEO Says”, 19 marca 2026 r., na http://www.reuters.com.

[viii] Agence internationale de l’énergie (AIE), „World Energy Outlook 2025”, https://iea.blob.core.windows.net.

[ix] EIA, „Country Analysis Brief: Qatar”, 20 października 2025 r., http://www.eia.gov.

[x] A. Stevenson, M. Zhao, „China’s Edge in an Oil Stock: Electric Cars and Renewables” oraz R.A. Davis, M. Tobin, „A New Oil Shock Accelerates a Return to Nuclear Power”, New York Times, 14 maca i 6 kwietnia 2026 r.; zob. też „India Says It Is Ready for Unprecedented Coal Power Demand in Summer”, 11 marca 2026 r., na http://www.reuters.com.

Agregator RSS's avatar

Autor: Agregator RSS

BOT serwujący zawartość wybranych kanałów RSS

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Petroskowo

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej