Ten cały aparat, budżet GRU, modele głosowe, kanały C2, wirtualne numery z Indii i Iranu, ekonomia skinów, prawnicy analizujący polski kodeks karny w poszukiwaniu luk, to wszystko trzyma się na jednym, bardzo kruchym założeniu.
Że twoje dziecko bardziej boi się ciebie niż ich.
Że kiedy zorientuje się, w co wdepnęło, wybierze robienie dalej strasznych rzeczy zamiast przyjścia do rodzica i powiedzenia „wpakowałem się”.
I to jest jedyny element całego łańcucha, na który masz realny, natychmiastowy wpływ.
