Z Adamem Robińskim rozmawia Melania Gregorczyk. Tomas Tranströmer, którego poezja towarzyszyła panu w bałtyckiej wędrówce, napisał, że relacji z morzem nie da się nazwać po imieniu. Jakby pan określił swoją relację z Bałtykiem? Przez ponad czterysta stron książki próbuję ubrać w słowa tę relację, ale mam wrażenie, że ona w dużej mierze pozostaje w sferze […]
https://magazynkontakt.pl/robinski-nad-baltykiem-wszyscy-jestesmy-polodowcowi/
Kategoria: Inspiracja
Zrób ten krok od intencji do działania.
Tu znajdziesz opisy działań, możliwości i potrzeb. Jeśli zainspirują Cię one do podjęcia własnej aktywności, tym lepiej.
W komentarzach podziel się tym, co robisz!
99 twarzy dobra…
„Świecie, dziękujemy Ci!” – to nowa mantra Kasi, którą wczoraj powtarzała głosem pełnym zachwytu i zaskoczenia. Pełna ekscytacji opowiadała mi, że zobaczyła, jak różni ludzie i wydarzenia „zazębiają się” i wspierają nas w naszej podróży – czasem w sposób wręcz surrealistyczne przewrotny. Jestem szczęśliwy, widząc, jak Kasia rozbija od środka skorupę trybu przetrwania, otwiera się […]
Tarcza solarna
Tylko milimetry aluminium i plastiku oddzielają nas od furii słonecznego żaru…
A ty Wałcz!
„Północno-wschodni wieje, Jim; nic go nie wstrzyma w biegu.
Dopomóż Boże wszystkim tym, co dzisiaj są na brzegu…”
Razem, ho!
Pole biwakowe Półwysep Strączno. Słońce i deszcz na zmianę w dużych dawkach. Nasz solarpunkowy obóz dzielnie kiełkuje, pokonując przeszkody!
Piknikujemy!
Piknikujemy w Parku Chrobrego! Wpadniesz?
Gotowi do ewakuacji!
Monster i przyczepka już gotowe do drogi! Zobaczcie różne konfiguracje, zależnie od potrzeb.
Przyczepka jest kluczowym elementem, jeśli myślimy o indywidualnej ewakuacji osoby na wózku, czy też zbyt słabej by maszerować. Samochód osobowy nie wystarczy, nie mówiąc o problemie paliwa, przejezdności dróg i bezpieczeństwie przed atakami. Zdecydowalismy się zbudować przyczepkę, którą można ciągnąć za rowerem, wózkiem elektrycznym, quadem lub od biedy za samochodem. Można ją też prowadzić jako […]
Kacza Dacza
Pierwszy test naszego letniego domku, czyli jednoosobowe rozstawianie i zwijanie czteroosobowego namiotu.
Plus zasmucająca rozmowa z bardzo miłymi strażnikami miejskimi.
Próżniujemy, część druga.
#MonsterTrip
Disiaj przemieliliśmy prawie pięć kilo różności, wymieszaliśmy i popakowali. Orzechy i nasionka dają sytość i radość. Żeby jeszcze grzybów…
